Dwie Heroiczne Wielkanoce

  • Drukuj

 

Piotr Pawłowski

DWIE HEROICZNE WIELKANOCE

Ks. Jana Chyliczkowskiego

 (W związku z 150 rocznicą Powstania Styczniowego)

 

           Gdy wybuchło Powstanie Styczniowe i cała lubelszczyzna stała się terenem walk powstańczych z armią carską, patriotycznie nastawiony proboszcz z Goraja wygłaszał płomienne kazania, podtrzymujące wolę walki z zaborcą. Co więcej, zachęcał do wstępowania w oddziały powstańcze, sam też z nimi współpracował – odbierał przysięgi, zaopatrywał w odzież i jeździł do lasu z posługą kapłańską. Aresztowany 22 maja 1863 r., przez carską policję, postawiony przed sądem wojennym – oskarżony o czynne wspieranie powstańców i notoryczną działalność antypaństwową – usłyszał wyrok: pozbawienie przywilejów stanu kapłańskiego i kara śmierci.

            W związku z przypadającą w tym roku 150 rocznicą Powstania Styczniowego, pragniemy zwrócić uwagę naszych czytelników na ciekawy zabytkowy nagrobek, a właściwie pomnik, znajdujący się na brzeskim cmentarzu parafialnym. Umieszcza go w swoim wykazie „Miejsc upamiętnionych, związanych z powstaniem styczniowym na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej”, Aleksander Kociołowicz (którego w tym miejscu serdecznie pozdrawiamy – życząc mu dużo zdrowia), podając: „Groby uczestników powstania zmarłych w późniejszym okresie. 1. Brześć Kujawski – cmentarz, grób księdza kanonika Jana Chyliczkowskiego, uczestnika powstania, zesłańca na Sybir, gdzie przebywał 22 lata”. Ta lakoniczna, acz cenna informacja, podpowiedziała piszącemu te słowa, by bliżej przyjrzeć się tej postaci i zabytkowemu nagrobkowi.

            Po obejrzeniu zabytkowego nagrobka (który okazał się bardzo ciekawym pomnikiem historycznym), przeprowadzone poszukiwania historyczne i „śledztwo” naukowe, ujawniły, związane z nim ogromne bogactwo spraw nie tylko narodowo-patriotycznych, ale i przynależnych do szeroko pojmowanej kultury i nauki polskiej.

***

Wynikami tych badań i żywotami pozostałych osób upamiętnionych na tym pomniku, podzielimy się w wkrótce. W obecnym szkicu zajmiemy się dwiema Wielkanocami z bogatego życiorysu ks. Jana Chyliczkowskiego, w latach 1888-1902 proboszcza parafii w Brześciu Kujawskim.

***

            Na wstępie garść faktów wprowadzających. Sam Brześć Kujawski, podobnie jak Włocławek, głównie za sprawą stacjonującego w nim znacznego oddziału wojska carskiego, nie stanowił aktywnego ośrodka walki powstańczej 1863 r. Z tego też powodu nie ma tu obecnie lokalnych, namacalnych pamiątek historycznych związanych z tym wydarzeniem. Interesujący nas pomnik na brzeskim cmentarzu jest artefaktem poniekąd przypadkowym, związanym z osobą przybyłego do Brześcia w 1888 r. ks. Jana Chyliczkowskiego, powstańca i Sybiraka, który przez ostatnich czternaście lat swego bogatego życia, do 1902 r. był miejscowym proboszczem. Warto w tym miejscu zauważyć, iż bilans strat kościoła katolickiego w związku z Powstaniem Styczniowym był olbrzymi. Według zestawień, ks. Pawła Kubickiego (uwzględnia on oczywiście także ks. Chyliczkowskiego), opublikowanych w cennym do dziś w opracowaniu pt. „Bojownicy kapłani za sprawę Kościoła i Ojczyzny” (zob. Bibliografia), tylko na terenach „Ziem Polskich” (bez Litwy i Ukrainy) zostało zabitych ok. 30 kapłanów i zakonników,  ponad 1500 duchownych trafiło do aresztów, a prawie 550 skazano na zesłanie. Statystycznie na terenach objętych powstaniem uwięziono, co 5 księdza, a co 13 został zesłany na Sybir. Represje objęły nie tylko czynnych uczestników powstania, ale nawet tych, co „coś wiedzieli”, ale nie donieśli władzom!

Nagrobek – pomnik.

 Znajdujący się na cmentarzu parafialnym w Brześciu Kujawskim, interesujący nas nagrobek ks. Jana Chyliczkowskiego, składa się z ociosanych głazów, zwieńczonych dużym krzyżem. U stóp krzyża znajduje się kompozycja złożona z księgi, stojącego na niej kielicha mszalnego z hostią, złożonego liścia palmowego i kapłańskiej stuły. Zamknięta księga może w tym przypadku symbolizować Boże tajemnice, Kielich z hostią – Eucharystię, i razem ze stułą – kapłaństwo. Palmowy liść, w kontekście życia ks. Jana może mieć symbolikę wieloznaczną. Przynależny męczennikom, może wskazywać na cierpienia zesłańca, a w kontekście śmierci w okresie wielkanocnym zwycięstwo i nadzieję na zmartwychwstanie. Dodatkowo jego zielony kolor (liść jest pomalowany), nadzieję i Słowo Boże. Ponad tą kompozycją na samym słupie krzyża, jest umieszczony stylizowany wizerunek Orła Białego, a powyżej niego, u stóp figury Chrystusa, znajduje się wizerunek Matki Bożej. Z trzech stron monumentu są umieszczone pamiątkowe płyty z inskrypcjami, w tym dwie XIX-wieczne. Grób, nad którym stoi pomnik, jest miejscem spoczynku, tylko zm. 3 czerwca 1902 r., ks. Jana Chyliczkowskiego, o czym informuje przymocowana od frontu biała tablica o następującej treści: TU SPOCZYWA Ś. P. Ks. JAN CHYLICZKOWSKI KANONIK HONOROWY KANDYDAT św. TEOLOGII B[YŁY] REKTOR SZKÓŁ WARSZAWSKICH B[YŁY] PROB[OSZCZ] PARAFII GORYŃ LUBELSK[I] OSTATNIO PO POWROCIE z SYBERII GDZIE PRZEBYWAŁ LAT 22 ADMINIS[TRATOR] PARAFII BRZEŚĆ KUJ. ŻYŁ LAT 78 – ZM. 1902 PROSI o ZDROWAŚ MARIA. Dwie boczne tablice, z pięknym stylowym liternictwem z epoki, upamiętniają członków rodziny ks. Chyliczkowskiego.

Rodzina, nauka i pierwsze posługi kapłańskie.

            Jan Chyliczkowski urodził się w Warszawie 24 X 1830 r. Jego ojcem był referendarz stanu Jan Chyliczkowski – wyższy urzędnik Heroldii Królestwa Polskiego, matką Napoleona z domu Arnold. Przyszły ksiądz, noszący jak ojciec imię Jan, ukończył gimnazjum realne w Warszawie, a następnie po 2 latach w seminarium i studiach w Akademii Duchownej w Warszawie i otrzymaniu stopnia kandydata św. teologii, objął stanowisko prefekta w warszawskiej szkole powiatowej.

W marcu 1859 r. ks. Jan Chyliczkowski przeszedł do diecezji lubelskiej, gdzie został proboszczem w parafii p.w. św. Bartłomieja Apostoła w Goraju. W Królestwie Polskim, po przegranej Rosji w wojnie krymskiej, nastały lata tzw. odwilży politycznej. Po nadziejach stłumionych w wyniku klęski powstania listopadowego, odżyły kolejne nadzieje na odzyskanie wolności i na nowo ożywiły się ruchy niepodległościowe. Po krwawym stłumieniu przez władze carskie 27 lutego 1861 r. manifestacji na Placu Zamkowym w Warszawie, nastąpiła znaczna radykalizacja nastrojów społecznych. Ksiądz Jan Chyliczkowski, gorliwy patriota, dał wyraz swoim przekonaniom dnia 14 lipca 1861 r., gdy po mszy u dominikanów w Janowie Ordynackim, wziął udział w procesji, niosącej białą chorągiew ze „znakami rewolucyjnymi”. Udał się z nią na przykościelny cmentarz, gdzie postawiono na znak wiary i polskości krzyż.  Wygłosił ponadto płomienną homilię, którą władze carskie uznały za podburzającą. Po otrzymaniu oficjalnego ostrzeżenia, został upomniany, iż może go spotkać kara. Widać nie wziął tego sobie do serca, skoro został członkiem tajnej powiatowej rady zamojskiej. W następnym roku, nocą z 5/6 lutego 1862 r., został aresztowany. Został wówczas po raz pierwszy wywieziony na Syberię, do Wołogdy. Po ogłoszonej amnestii, ułaskawiony przez cara Aleksandra II powrócił 22 września tegoż roku na swoją gorajską parafię.

WIELKANOC PIERWSZA: BOHATERSKA

Wkrótce wybuchło Powstanie Styczniowe. Ks. Jan Chyliczkowski, od samego początku utrzymywał stosunki z powstańcami, a były to tereny intensywnych działań powstańczych. W niedalekim Zaklikowie, oddział pułkownika Marcina Borelowskiego „Lelewela”, rozbił carskie magazyny, zdobywając broń, konie, siodła, mundury i sporo zaopatrzenia. Spowodowało to wzrost liczebności oddziału do 180 strzelców i 30 kawalerzystów. Gdy 18 i 19 maja 1863 r. oddział ten przechodził koło Goraja, na plebani u ks. Jana Chyliczkowskiego, zatrzymał się sztab części oddziału, pod komendą majora Walisza i kapitana Stępnickiego. Ksiądz proboszcz, nie tylko udzielił im schronienie, ale i zadeklarował pomoc. Dbał nawet o tak przyziemne, acz istotne sprawy jak dostarczanie świeżej bielizny. Co więcej oskarżył przed nimi pięciu ludzi o szpiegostwo. Wcześniej jeździł także do oddziałów do lasu, gdzie przyjmował przysięgi od powstańców i udzielał im różne posługi religijne. W 1963 r. wielkanocne święta przypadały 5 i 6 kwietnia. Ks. Jan na pewno potajemnie odwiedził w tych dniach, albo w ich okolicy, podgorajską puszczę, w której stacjonowały oddziały powstańcze. Jak mogła wyglądać taka leśna msza wielkanocna, możemy zobaczyć na rycinie zamieszczonej w francuskim tygodniku ilustrowanym „Le Monde Illustré” z 23 kwietnia 1863 (nr 315, s. 260). Gazeta ta na bieżąco, prawie w każdym numerze, informował o wypadkach w Polsce. Ilustracje w niej zamieszczane są jakby reporterskimi relacjami z pól bitew i życia codziennego powstańców. Dość szybko informacje o pro powstańczej działalności księdza Jana Chyliczkowskiego, dotarły do posterunku carskiej policji w Turobinie. W ślad za donosem został szybko, bo już 22 maja 1863 r., aresztowany i osadzony w Janowie. Udowodniono mu szerokie kontakty z powstańcami, „jeżdżenie do partji” (w oryginale oskarżenia: „w bandu”). Gdy jego dokumenty śledcze znalazły się w Audytoriacie Polowym w Warszawie – najwyższej  instancji sadów wojennych w Królestwie Polskim, usłyszał wyrok – kara śmierci przez rozstrzelanie. Ze względu na młody wiek (33 lata), namiestnik carski hrabia Berg, zamienił ten wyrok na zesłanie na Sybir.

W 1885 r., po usilnych staraniach rodziny, pozwolono mu  po 22 latach wrócić z zesłania, jednak bez prawa powrotu do Warszawy i diecezji lubelskiej. Nie mogąc wrócić do swojej wcześniejszej parafii w Goraju, został przyjęty przez bpa Aleksandra Bereśniewicza do diecezji kujawsko-kaliskiej.  Po wikariacie przy kościele św. Mikołaja w Kaliszu, w 1888 r. otrzymał przeniesienia do Brześcia Kuj., gdzie biskup osadził go na parafii-wikariacie.

WIELKANIC DRUGA: CHWALEBNA

Ze wspomnień księdza Pogorzelskiego, który odwiedził ks. Jana Chyliczkowskiego na plebani w Brześciu, znamy kilka prywatnych szczegółów dotyczących jego życia: „Wiele ucierpiał i przeszedł w swojem sybiryjskim wygnaniu. Wrócił jako czerstwy i zahartowany starzec i jeszcze kilka lat pracował. Plebanja stara wilgotna nora, ze ściany, pod którą łóżko stało, wprost woda się lała. Gdym go zdziwiony zapytał, odrzekł – Mnie to już nie zaszkodzi. Co ja na Syberyi wycierpiałem na reumatyzm, alem się już radykalnie wyleczył. Czem? – pytam. – Naparem z tamtejszych borowinek, który się pije jak herbatę”.

            W ogóle wszyscy, którzy wspominają ks. Chyliczkowskiego z jego brzeskiego okresu życia, podkreślają, że wśród wiernych był znany jako, nieszukający rozgłosu, jałmużnik i dobroczyńca. Wolne od posługi duszpasterskiej chwile, spędzał ks. Jan Chyliczkowski, w samotności, pracując nad opracowaniem badań etnograficznych poczynionych na zesłaniu. Zebrał je i wydał we Włocławku w 1898 r. pt. „SYBERYA pod względem etnograficznym, administracyjnym, rolniczym i przemysłowo-handlowym.” Jak napisał pod zakończeniem wstępu: „Pracy tej poświęciłem wieczory zimowe 1896/7 w Brześciu Kujawskim”.

            Ks. Jan Chyliczkowski zmarł w Brześciu Kujawskim, dn. 3 kwietnia (czwartek) 1902 r. Wspomnienie pośmiertne napisał o nim ks. prałat Stanisław Chodyński z Włocławka i zamieścił je w wychodzącym w Warszawie tygodniku „Przegląd Katolicki” (nr 18, z dnia 1 maja 1902 r., s. 284-285). Ks. Chodyński nie podpisał się pod swoim tekstem, gdyż ze względu na carską cenzurę, nie mógł ani słowem wspomnieć o powstańczej działalności ks. Jana, i o jego 22-letnim pobycie na Syberii. W swoim wspomnieniu podał za to wiele ciekawych faktów dotyczących prywatnego życia ks. Jana i odnotował okoliczności jego śmierci i pogrzebu: „Kapłan to był gorliwy i światły, z zapałem oddany obowiązkom powołania swego. Nigdy nie używał napojów rozpalających, wódki, wina i piwa: nigdy też obłożnie nie chorował i w 72-gim roku życia nie czuł zmiany na zdrowiu i siłach. Wielki nieprzyjaciel stolików zielonych, omijał zawsze pokój, w którym w karty grano, jeśli mu w towarzystwie graczów znajdować się przyszło. Chwile zaś wolne od zajęć obowiązkowych poświęcał na czytanie książek pożytecznych, których posiadał dobór wielki. [...] Z zamiłowaniem oddawał się także botanice, a zbierane z roślin ogródka swego nasiona, lub zakupywane w składach, rozdawał parafianom, upowszechniając między nimi zamiłowanie do kwiatów i ogródków domowych. Wszystkie dochody obracał dla dobra parafian i ubogich, wstydzących się żebrać, z czego chwały nie szukał, gdyż nigdy o tym nie wspominał. Zawsze zdrów i zawsze wesoły, gotów był każdej chwili do posługi duchownej, pragnąc każdemu żądaniu i życzeniu parafian zadosyćuczynić: to też śmierć mu przyśpieszyło. Trafiło się bowiem, że na same święta wielkanocne drugi kapłan w Brześciu z kościoła podominikańskiego wydalić się musiał na miejsce nowego swego przeznaczenia. Ks. Chyliczkowski, pragnąc chęcią parafian wszystkich dogodzić, w wielki piątek pod wieczór udał się do wsi okolicznych dla poświęcenia pokarmów wielkanocnych. Wiedząc, że ma do obsługi 5000 parafian, nie tracił czasu, a wśród deszczu, śniegu i wiatru zimowego, zmęczony i spocony, uległ przeziębieniu i groźnej chorobie zapalenia płuc. Nazajutrz z wysiłkiem odprawił jeszcze obrzędy wielkopostne, a wróciwszy na plebanię, legł nieprzytomny na łoże, z którego już nie powstał. Opatrzony śś. Sakramentami umarł we czwartek następny. Troskliwą opiekę nad chorym, oprócz obecnej jego siostry, rozciągnęli pp. Przywieczerscy z Falborka i dr. Wacław Witwiński wraz z żoną; ci też zajęli się pogrzebem zmarłego. W żałobnym obrzędzie wzięli udział członkowie kapituły włocławskiej, do której probostwo to należy, wielu kapłanów dekanatu włocławskiego i tysiące parafian z okolicznem obywatelstwem. Celebrował prałat Śliwiński, mowy pogrzebowe wypowiedzieli kks. Kuliński, wikariusz z Kruszyna i ks. Fulman, proboszcz z Kowala. Parafianie postanowili pomnikiem w kościele uczcić pamięć zmarłego”.

 

Ilustracje.

  1. Ks. Jan Chyliczkowski (24 X 1830 – 3 IV 1902) – fot. Internet.
  2. Grób ks. Jana Chyliczkowskiego i pomnik jego rodziny, Brześć Kuj. – cmentarz parafialny; fot. Wojciech Korpalski
  3. Ks. J. Chyliczkowski „SYBERYA” (Włocławek 1898), okładka; wł. Bibl.WSD Włocławek (sygn. II.1705)
  4. Powstańcza Wielkanoc 1863 r., ryc. z Le Monde Illustré, wł. autora.
  5. Ilustracja dodatkowa; Święcenie pokarmów, mal. Wodzinowski, ze zb. autora